Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą polskie miasta

Fryderyk II - postać która połączyła Bydgoszcz z Piłą

Tak to nieraz jest, że człowiek musi się pochwalić... Pewnie wielu ludzi mogłoby stwierdzić, że to próżne i marne, ale co tam. Niedawno w wersji drukowanej pilskiego miesięcznika Z Pierwszej Ręki pojawił się mój tekst dotyczący dawnego pomnika Fryderyka II. Właśnie udostępniono cyfrową wersję tego artykułu, dzięki czemu tekst mogą poznać nie tylko mieszkańcy Piły. Dostępny jest tutaj .

Średniowieczna moda rodem z Krakowa. O butach z których słynęła Polska cała.

Kraków, choć jest miastem pięknym i rozpoznawalnym na całym świecie, nie kojarzy się obecnie z centrum światowej mody ustępując pola takim metropoliom jak Paryż czy Nowy Jork.   A nie zawsze tak było! Cofnijmy się do czasów późnego średniowiecza, kiedy gród Kraka był nie tylko główną atrakcją turystyczną kraju, ale i jego stolicą. W XV-wiecznej Europie furorę wśród szeroko rozumianych sfer wyższych czyniły buty rodem z Polski, które francuskojęzyczni Europejczycy określali mianem poulaines, bądź też szerzej souliers a la poulaine czyli po naszemu „ciżmy na modłę polską”. U nas zwano je boczkorkami. Były to płaskie i płytkie buty sięgające maksymalnie kostki, ich wyróżnikiem jednak były bardzo charakterystyczne, wydłużone noski. Dodatek znacząco wydłużał stopę noszącego oraz utrudniał chód, nie przeszkadzało to jednak coraz bardziej   go wydłużać. Element ten zaczął przenikać również do obuwia ochronnego, o czym świadczą wydłużone późnośredniowieczne sabatony. Przykład...

Krótko o 11 listopada

Za rok będziemy świętować stulecie odzyskania przez nasz kraj niepodległości.   Dzisiaj, jak co roku ulice wypełniają się biało-czerwonymi flagami, aleje wypełniają się marszami, biegami niepodległościowymi, w telewizji puszczają filmy, seriale i dokumenty w tematyce historycznej. Ale właściwie dlaczego obchodzimy to wszystko 11 listopada? Jakie ciekawostki kryje ten dzień? 1. Pierwszym miastem, które odzyskało niepodległość, był Tarnów.   Ówczesna rada miejska ogłosiła uchwałę o podporządkowaniu rządu warszawskiemu 31 października 1918 roku o godzinie 7:30. Z tego względu w tym roku mieszkańcy Tarnowa po raz pierwszy świętowali lokalne   święto zwane Pierwsze Niepodległe. 2. 11 listopada jest również dniem świętego Marcina. Szczególnie hucznie jest on obchodzony w Poznaniu, między innymi poprzez masowe spożywanie lokalnego przysmaku – rogala świętomarcińskiego. Źródło: forsal.pl 3. Święta niepodległości nie obchodzono w PRL-u, za wyjątkiem czasu ...

Symbolika polskich banknotów - cz.2

W poprzednim wpisie omówiliśmy banknoty bardziej powszechne i nieco mniej cenione ze względu na swój nominał, w drugiej części zajmiemy się biletami o nieco konkretniejszej (psychologicznej) wartości, ale z kolei bardzo nieporęcznymi przy codziennych transakcjach gotówkowych. Ciekawy jest fakt, iż najbardziej „cenne” banknoty reprezentują władcy nowożytni, w tym od niedawna jeden elekcyjny. Listę jednak otwiera czwarty już banknot średniowieczny. Drugim banknotem z ornamentyką gotycką jest „stówka” reprezentowana przez Władysława Jagiełłe. Co ciekawe wizerunek króla jest najbardziej wierny jego przedstawieniom z epoki spośród władców średniowiecznych. Poza obliczem Litwina przednią stronę ozdabiają zdobienia charakterystyczna dla budowli gotyckich (1). W centrum odwrotnej części banknotu dostrzegamy koronowanego orła na tarczy herbowej(2) widniejącego oryginalnie na wawelskim nagrobku władcy. Zabytek ten wykonany z czerwonego marmuru powstał jeszcze za życia króla. U stóp orł...

Symbolika polskich banknotów - cz.1

„Historia lubi się powtarzać”, „Historia vitae magistra est”, „Historię piszą zwycięscy”, te oraz inne powiedzenia związane z nauką o przeszłości zna prawie każdy. Jednak wśród większości – a nawet zaryzykuję stwierdzenia – wszystkich znanych mi osób, które nie interesują się historią jako taką, słyszę jedno: „ale to nudne było.. ta historia, nic nigdy się zrozumieć nie dało” albo „a to to przecież głupie jest, same daty i to że jakiś król kogoś tam zabił czy z kimś się żenił”. Cóż.. po lekcjach, jakie serwuje spore grono pedagogów, ciężko jest nawet próbować przeciwstawiać się podobnym argumentom. I tak szkolny wizerunek historii nadal funkcjonuje jako zbiór dat, nazwisk i opasłych tomisk napisanych nudnym, sztywnym językiem.   Historia jest jednak   nie tylko wiedzą o przeszłości, ale również o nas samych, a konsekwencje dziejów naszego narodu/miejscowości/rodziny możemy przy odrobinie chęci dostrzec w każdym aspekcie otaczającej nas rzeczywistości. Wpływy te nie...